Polecamy świeże kurczaki z gospodarstwa ekologicznego z Zagrody Łąckiej.
W gospodarstwie tym żyją ,,szczęśliwe kury’’ i kurczęta korzystające z wolnego wybiegu na świeżym,
wiejskim powietrzu.
Drób w gospodarstwie ekologicznym żyje w naturalnych warunkach z dostępem do trawy,
naturalnego światła i wolnego wybiegu oraz możliwością siadania na grzędach i przebywania w stadzie.
Kurczaki karmione są odpowiednio dobraną, ekologiczną paszą bez antybiotyków i stymulatorów wzrostu.
Kurczak ekologiczny rośnie dłużej od kurczaka ,,tuczonego’’ przemysłowo,
dzięki czemu mięso nabiera typowo drobiowego aromatu,
który powstaje w mięsie podczas dojrzewania kurcząt, czyli w wieku,
którego większość kurcząt z farm przemysłowych nie doczeka.
Kurczak taki idealnie nadaje się do duszenia i pieczenia.
Produkcja taka jest wprawdzie droższa, ale daje produkt najwyższej jakości
o wysokich walorach smakowych i odżywczych.
Niepokój może jednak budzić masowa produkcja drobiu odbywająca się na farmach przemysłowych, gdzie drób przetrzymywany jest w ciasnych, długo oświetlanych pomieszczeniach i karmiony przemysłowymi paszami z dodatkiem stymulatorów wzrostu i antybiotyków. Kurczaki zjadają ogromne ilości tych pasz, wskutek czego szybko przybierają na wadze i chorują z powodu nierównomiernego rozwoju całego organizmu. Antybiotyki dodawane są do pasz po to, by uchronić przebywające w ciężkich warunkach kurczaki przed chorobami, jednak po ich spożyciu nasz organizm może się na nie uodpornić, co może mieć katastrofalne skutki zdrowotne. Ze względu na to, iż antybiotyki pozostają w mięsie Unia Europejska zabroniła ich stosowania. Zaczęto dodawać do pasz zioła i inne biokomponenty, co spowodowało wzrost cen pasz i spadek wydajności hodowli. Niestety zakazane antybiotyki i inne substancje hamujące wzrost bakterii znajdowane są nadal w mięsie kurczaków pochodzących z polskich ferm, o czym wielokrotnie donoszą media i weterynarze. Trudno uwierzyć, iż hodowca zużywający kilka ton paszy dziennie, zaprzestanie stosowania antybiotyków na własną rękę. Problem ten dotyczy nie tylko drobiu, ale również innych zwierząt hodowlanych.
Dlaczego jeszcze hodowcy dodają antybiotyki do pasz?
Kurczaki przyjmujące pokarm ze stymulatorami wzrostu maja większą masę mięśniową, mniej tłuszczu, a ich mięso lepiej wiąże wodę. Ściany ich jelit stają się cieńsze, dzięki czemu lepiej wchłaniają składniki pokarmowe. O szczegółach możesz przeczytać w artykule: ,,Jakość mięsa i tłuszczu kurcząt trzech linii hodowlanych żywionych paszą bez lub z dodatkiem antybiotykowego stymulatora wzrostu’’ [Medycyna Wet. 2006, 62 (8)]
Pamiętaj!
Twój rosół nie potrzebuje antybiotyków, aby był leczniczy. Na ekologicznych farmach kurczaki hodowane są na większych powierzchniach i żywione paszami składającymi się wyłącznie ze składników roślinnych, bez dodatku stymulatorów wzrostu. Antybiotyki, leki sulfonamidowe, kokcydiostatyki, hormony, produkty syntezy chemii organicznej oraz farmaceutyki jako dodatki do pasz są zabronione. |